środa, 17 lipca 2013

The Seaside Motel


Na The Seaside Motel trafiłam przypadkiem chcąc obejrzeć coś japońskiego. Nie miałam więc żadnych oczekiwań. :) 

A o czym jest film? Właściwie ciężko powiedzieć. Do motelu, który z morzem ma jedynie wspólna nazwę, trafia kilka przypadkowych osób. Akwizytor sprzedający "kremy cud", dziewczyna z hostess klubu, która wybrała się na wycieczkę ze swoim klientem, małżeństwo chcące ożywić swoje życie erotyczne, oraz złodziej, który okradł mafię i ucieka razem ze swoją dziewczyną. Ich historie nieco się splatają, w gruncie rzeczy jednak toczą się jedna obok drugiej.

Podobało mi się, jak ten film został zrobiony, dobór  postaci oraz scenografia, która przywodziła mi na myśl momentami teatralne sceny z teatru telewizji. :) The Seaside Motel często opisywany jest jako komedia - ja nie zaśmiałam się ani razu, może uśmiechnęłam jedynie raz czy dwa, i osobiście nie sklasyfikowałabym tego filmu w ten sposób. A jak? No właśnie. :)

Zapowiadało się ciekawie, jednak ostatecznie film mnie nieco znużył. Niby postacie barwne, a akcja się dzieje, ale czegoś mi cały czas brakowało - pewnej kropki nad "i". Najbardziej chyba podobało mi się zakończenie, mimo że też było nieco przewidywalne. Podsumowując - The Seaside Motel miał potencjał na naprawdę wciągający film, ale nie do końca się to moim zdaniem udało.



Więcej informacji na oficjalnej stronie filmu.

2 komentarze:

  1. Wygląda trochę jak jakiś amerykański remake.
    Ale z opisu nie brzmi zachęcająco :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie był tak fajny, jak mógłby być. :)

      Usuń