niedziela, 28 kwietnia 2013

Japoński Kraków - cztery wystawy


Udało nam się w końcu dotrzeć na wystawę Suiseki poświęconą sztuce eksponowania kamieni i skał. Niemalże na ostatni dzwonek, bo można ją oglądać jeszcze tylko do 5 maja.







Zachwyciły nas niektóre kompozycje, szczególnie wszystkie zatytułowane jako "Wyspa".  Kamienie i skały były pięknie wyeksponowane i wszystko razem tworzyło harmonijną całość.
Więcej informacji na stronie Muzeum.

Z kolei jest jeszcze sporo czasu, aby zapoznać się z wystawą fotograficzną Gejsza - istota piękna. Autorką zdjęć jest Małgorzata Olejniczak, pasjonatka japońskiej kultury. Okazuje sie, że w czasie trwania Święta Kwitnienia Śliw w chramie Kitano Tenmangu w Kioto odbywa się specjalna ceremonia herbaciana  Baikasai (梅花祭), podczas której można spojrzeć maiko lub geiko prosto w oczy i wypić przygotowaną przez nie zieloną herbatę. Każdego roku 25 lutego wszyscy, którzy odwiedzą to miejsce, mogą tego doświadczyć. Wszyscy, którzy zakupią bilet. :) Może kiedyś i mnie się uda...


Nieco zaskoczyła nas forma prezentowanych zdjęć, bo nastawiliśmy się na klasyczną fotografię. Zdjęcia wyświetlane były na kilku warstwach materiału. Pomysł okazał się być ciekawy, ale chyba jednak wolelibyśmy podziwiać gejsze na papierze. :)


Więcej informacji na stronie Muzeum.


Naprawdę udało nam się tym razem, bo trafiliśmy na jeszcze jedną wystawę - pierwszy raz pokazywane są w Polsce drzeworyty Utamaro. Bardzo lubię te formę sztuki, szczególnie, ze często jej tematem bywa życie codzienne. U Utamaro najbardziej podobają mi się przedstawienia kobiet, z których zresztą artysta ten słynie - są to tzw. bijinga (美人画). Na wystawie obejrzeć można także drzeworyty o tematyce erotycznej, tzw. shunga (春画), a nawet autoportret samego Utamaro.


Więcej informacji na stronie Muzeum.


Polecam także wystawę starych japońskich fotografii w Muzeum Historii Fotografii, na którą natknęliśmy się niemal przypadkiem. Uwielbiam stare zdjęcia, bo mają niesamowity klimat, a świadomość, że nie można ich było obrabiać, że są unikatami, tylko podnosi ich wartość w moich oczach. Wystawa nie jest zbyt duża, ale jeśli kogoś interesuje fotografia, to polecam całe zwiedzić całe muzeum.


Więcej informacji na stronie Muzeum.

Te wystawy, to aż cztery dobre powody, aby odwiedzić Kraków. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz