poniedziałek, 27 października 2014

Kumiko, the Treasure Hunter


W ramach tegorocznego American Film Festival miałam okazję obejrzeć film, który umknął mi podczas Nowych Horyzontów - Kumiko. The Treasure Hunter. Ostrzegano mnie, że to bardzo smutny film i faktycznie nie jest to historia z happy endem. Mimo to (a może dlatego?) film mi się podobał. Piszę o nim dlatego, że akcja wywodzi się z Japonii, a główna bohaterka jest Japonką. Inspiracją dla filmu była prawdziwa historia Takako Konishi


Dla mnie ten film to (poza samą historią) przede wszystkim świetną rolą Rinko Kikuchi oraz muzyką The Octopus Project. Grana przez Kikuchi Kumiko jest wycofana i zamknięta w sobie. Pracuje jako OL (office lady), w domu czeka na nią tylko królik Bunzo, a jedyną przyjemność, jak się wydaje, Kumiko czerpie z poszukiwania skarbów. Kiedy wpada na trop walizki pełnej pieniędzy, którą jeden z bohaterów filmu Fargo ukrywa w Minnesocie, ta myśl tak nią zawładnie, że nic innego nie będzie się liczyć. Kumiko rusza więc śladem fikcyjnych bohaterów przekonana o tym, że na końcu odnajdzie skarb...


Więcej informacji na oficjalnej stronie filmu.Polecam!

1 komentarz:

  1. Historia tak straszna,że aż piękna podana w lekkiej formie.

    OdpowiedzUsuń