poniedziałek, 29 marca 2010

ghibli

Już latem najnowsza produkcja Studia Ghibli! Tylko kiedy i czy w ogóle u nas...? Od zawsze jestem huge fan wszystkiego spod znaku Ghibli oraz mistrza Hayao Miyazakiego. :)


Moje najulubieńsze animacje to Tonari no Totoro, Sen to Chihiro no kamikakushi oraz Hauru no ugoku shiro.




Będąc kilka lat temu w Japonii miałam okazję zwiedzić Studio Ghibli. Magiczne miejsce. :) Można tam spotkać postacie z różnych animacji, podziwiać rysunki Miyazakiego czy wsiąść w Kotobus. :) Niestety, w środku nie można było robić zdjęć i strasznie tego pilnowano. :)





Z kolei ostatnim razem udało nam się trafić na wystawę, o której już była tutaj mowa.


Uwielbiam Miyzakiego za dbałość o szczegóły, bajkowość i magię opowiadanych historii, za cudowne postacie, które tworzy. Nie wiem, czy określenie "japoński Disney", jak często się o nim mówi, tak do końca tu pasuje... :) W każdym razie cieszę się już na Karigurashi no Arrietty, najnowszą produkcję Studia Ghibli.


To adaptacja powieści Mary Norton The Borrowers, czyli po polsku o rodzinie Pożyczalskich. :) To cała seria książek, o której więcej na stronie wydawnictwa.


Animacja zapowiada się interesująco i tak ghiblowsko. :) Spójrzcie sami:


Just can't wait! :)

1 komentarz:

  1. Też uwielbiam Miyazakiego! Póki co, zachwycam się Ponyo;)

    OdpowiedzUsuń