wtorek, 14 maja 2013

Inori


Urzekł mnie ten film. Spokojny i refleksyjny, nieco smutny, ale nie przygnębiający. Podobnie jak bohaterowie Inori - mieszkańcy zapomnianego miejsca na ziemi. Została ich garstka i jakoś próbują dalej wieść swoje życie nadając mu codziennie nowy sens. Obiad, spacer w deszczu, wizyta u lekarza, wspomnienia i codzienna modlitwa mieszają się tu z rutyną Matki Natury - opadającymi płatkami wiśni, rozrastającymi się konarami drzew, a także śmiercią jej podpieczonych. Inori znaczy "modlitwa" - o lepsze jutro, spokój ducha, a może powrót do przeszłości?


We Wrocławiu będzie jeszcze okazja zobaczyć Inori w tym tygodniu. Szczegóły tutaj. Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz