czwartek, 23 czerwca 2016

Ogród Japoński w Jarkowie


Tak blisko, a tak daleko, mogłabym powiedzieć o mojej wizycie w Ogrodzie Japońskim w Jarkowie. To tylko mniej więcej godzina drogi samochodem od Wrocławia, a mimo to dopiero całkiem niedawno udało mi się w końcu ten ogród zobaczyć. Po kilku latach powtarzania: "Muszę tam się koniecznie wybrać". :)



Do ogrodu trafić jest całkiem łatwo. Z drogi zachęca do zjazdu spory znak, a potem już nie można się zgubić. Mimo że ogród cieszy się spora popularnością i odwiedzają go całe wycieczki, nam udało się trafić na dosyć spokojny dzień. Poza nami w ogrodzie było dosłownie kilka osób. Warto pamiętac, że bilet można kupić tylko za gotówkę. Nam się o tym zapomniało, ale dzięki uprzejmości właścicieli weszliśmy na tzw. "krzywy ryjek". Za co raz jeszcze dziękuję!



Historia tego ogrodu to historia jest twórcy - pana Edwarda Majchera, który pierwsze prace rozpoczął już w 1980 roku. Wszystko, co możemy zobaczyć w Jarkowie, jest dziełem jego rąk - od pomysłu, poprzez zagospodarowanie terenu i efekt finalny. Cieszę się, że pan Majcher zdecydował w 2003 roku udostępnić swoją prywatną japońską enklawę dla innych. Szkoda byłoby nie móc podziwiać tego miejsca.






W ogrodzie podziwiać można bardzo wiele gatunków roślin, np. japońskie klony (momiji), sosny, magnolie. Część z nich jest specjalnie kształtowana za pomocą sznurów, aby nadać im fantazyjny kształt. Powstają z tego małe dzieła sztuki, jednak doskonale wkomponowane w całość ogrodu. Jest też sporo mchu, który przepięknie się prezentuje i dodaje ogrodowi wiele uroku.



Bardzo podoba mi się umiejscowienie ogrodu, który ma za sobą ścianę lasu świetnie dopełniającą całość. Poza tym w ogrodzie jest dostęp do czystej wody spływającej prosto z gór, która zasila liczne źródełka wody w postaci wodospadów, strumieni, mis czy małych stawów (w jednym pływały kolorowe karpie).





Gdzie nie gdzie można natknąć się na ozdobniki. Takie niby chińsko-japońsko-azjatyckie. Moim zdaniem całkowicie zbędne, ale na całe szczęście nie rzucające się na tyle w oczy, aby psuć efekt końcowy i burzyć harmonię ogrodu.



Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że ogród będzie aż tak cudowny. Przede wszystkim sądziłam, że jest dużo mniejszy. A tymczasem miejsce jest spore i cały czas ulega dalszej rozbudowie.






Japoński ogród w Jarkowie bardzo przypadł mi do gustu. Nie znam odpowiedzi na pytanie, który ogród jest lepszy - ten bardziej znany wrocławski, czy ten prywatny w Jarkowie. Moim zdaniem warto odwiedzić oba te miejsca i do nich wracać. Ja na pewno jeszcze nie raz do Jarkowa zawitam. :)




Informacje praktyczne.

Website: http://ogrod-japonski.republika.pl/
Czynne: codziennie w godzinach 10:00-16:00 (od maja do września)
Wstęp: 8zł (bilet normalny)
Dojazd: Droga krajową nr8 na trasie Wrocław-Kudowa Zdrój. Należy przejechać przez Kłodzko i Duszniki Zdrój. Następnie mijamy Lewin Kłodzki, za którym skręcamy w lewo do Jarkowa. 
Mapa: https://www.google.pl/maps/place/Ogr%C3%B3d+japo%C5%84ski/@50.399577,16.2627644,15z/data=!4m5!3m4!1s0x0:0xb8ff38bbabb887ee!8m2!3d50.399577!4d16.2627644

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz