niedziela, 2 kwietnia 2017

Midnight Dinner: Tokyo Stories


Lubię filmy, w których dużą role odgrywa jedzenie. A kino japońskie mam wrażenie tym się trochę charakteryzuje - wiele opowieści skupia się wokół jedzenia, które bywa motywem przewodnim, jak na przykład w znanym Tampopo.Nie przypominam sobie żadnego filmu czy animacji, która widziałam, bez chociażby jednej sceny w japońskiej knajpce czy kuchni podczas pory posiłku, przygotowywania czy konsumowania. 



Shinya Shokudō (深夜食堂) to serial obyczajowy, którego akcja kręci się w głównej mierze wokół jedzenia i ludzi. Niepozorna mała knajpka, w której klient dostanie to, na co akurat ma ochotę. Jeśli tylko składniki są dostępne. Każdy gość to osobna historia związana z konkretnym daniem. Jedzenie często przywołuje wspomnienia - ulubiona potrwa czy smak przenosi nas np. do czasów dzieciństwa. Wydawać by się mogło, że omuraisu (omlet z ryżem) czy hamu-katsu (kotlety z szynki) są tylko przyczynkiem do snucia opowieści. Jednak same potrawy również grają główną rolę. W każdym odcinku dowiadujemy się, czym są i jak je przyrządzić. Mniej więcej. :)


Jak to często bywa z japońskimi produkcjami, najpierw była manga autorstwa Yarō Abe. Nie jestem miłośniczką, więc i tej nie przeczytałam, ale muszę przyznać, że kreska mnie zaintrygowała i być może kiedyś do niej sięgnę. Manga jest dostępna również online tutaj.



Opisywany przeze mnie sezon jest tak naprawdę czwartym z kolei i stworzonym przez Netflix. Wcześniejsze serie powstawały od 2009 roku i zyskały w Japonii ogromną popularność. Mam zamiar również je obejrzeć, bo z japońskim jedzeniem mam same tylko dobre wspomnienia. A za niektórymi smakami tęsknie niezmiennie. :)


Itadakimasu! :)

1 komentarz:

  1. Japonia produkuje najlepsze filmy jedzeniowe - wspominane tu "Tampopo", ale też "Udon", "Neko Ramen Taisho", anime "Food Wars" i najsmaczniejszy kąsek, czyli dwie części "Little Forest"!
    https://www.youtube.com/watch?v=ZOgmVpDKdi0

    OdpowiedzUsuń