Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nihon Buyo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nihon Buyo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Jiutamai, czyli tańczymy, tańczymy, tańczymy!


Pierwszy raz zetknęłam się z jiutamai rok temu, o czym pisałam tutaj. O klasycznym tańcu japońskim wiedziałam wtedy niewiele - podobała mi się forma i estetyka strojów. Chciałam spróbować swoich sił, żeby poznać tę japońską sztukę, która wydawała mi się chyba najbardziej niedostępna ze wszystkich sztuk. Miałam okazję wziąć udział w warsztatach poprowadzonych przez sensei Tokijyo Hanaski oraz sensei Hanę Umedę. Warsztaty były wymagające i satysfakcjonujące, co spowodowało, że chciałam więcej. Dzięki Fundacji Przyjaźni Polsko-Japońskiej NAMI ponownie do Polski przyjechała sensei Tokijyo, tym razem odwiedzając Warszawę, Wrocław i Kraków. Intensywny pobyt artystki zaowocował koncertami oraz warsztatami - nie mogłam przepuścić takiej okazji.



Tym razem na warsztat wzięłyśmy utwór Ukifune (浮舟), czyli dryfującą łódkę. To tytuł ostatniego rozdziału powieści Genji Monogatari, a także imię jednej z bohaterek. To właśnie jej poświęcony jest ten utwór i taniec. Ukifune zaplątana w miłosny trójkąt z księciem Niou oraz Kaoru próbuje popełnić samobójstwo rzucając się do rzeki Uji. Zostaje uratowana i postanawia zostać mniszką. Utwór Ukifune opisuje ją jako młodą dziewczynę, delikatną i niewinną niczym rozkwitający kwiat. Taniec jiutamai wyraża tę właśnie ideę i ten obraz Ukifune.




Jiutamai jest tańcem kobiecym, niespiesznym i bardzo wymagającym. Jedną z wielu trudności jest nieustanna kontrola całego ciała oraz fakt, że taniec wykonuje się na mocno ugiętych nogach. W jiutamai niemal każdy gest może coś wyrażać i opowiadać historię, stąd tak ważne jest przywiązanie do szczegółu. Poniżej kilka zdjęć spod ręki Grzegorz Skórzewskiego:


                             

Na koniec warsztatów każda z nas mogła wybrać sobie konkretną emocję, nastrój etc., a sensei instruowała nas, jak wygląda poza wyrażająca dany stan w jiutamai

                                          rozpacz                                                     radość
                                                     
                                         nadzieja                                                    tajemnica

                                                         A tu robimy za demony (oni)

Przede mną rok oczekiwania na kolejne warsztaty z sensei, a tymczasem mam nadzieję, że uda się całej grupie doszlifować Ukifune i tańczyć, tańczyć, tańczyć...! :)