niedziela, 7 marca 2010

futaba


Już w sobotę kolejne małe wydarzenie japonistyczne. Festiwal Popkultury Japońskiej FUTABA. Dla nas najciekawszy byłby wykład M. Japonia, której nie znamy, między innymi o hikikomori. Więcej na stronie festiwalu. Ale, niestety, nie pojawimy się. Shimatta.

sobota, 6 marca 2010

wernisażowe reminescencje



Jeszcze raz chciałam z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy wczoraj nas wspierali duchem i/lub ciałem. :) Wyrazy wdzięczności również dla samego Muzeum oraz MATSUMI - dōmo arigatō gozaimasu M. Chyba wszystko pięknie się udało. Zapraszamy do zapoznania się z wystawą do połowy maja. I kropka.

piątek, 5 marca 2010

song na dziś #15

Pizzicato Five. Taka ciekawostka muzyczna. :) Niestety, nie ma klipu. :( Enjoy!



Nonstop
Nonstop
Nonstop to tokyo

Kotoshi no natsu wa
Doko e yuku no
Kotoshi no natsu no
Vacances wa

Nonstop
Nonstop
Nonstop to tokyo

Kotoshi no natsu no
Natsu yasumi
World wide na natsu yasumi
Vacances wa doko e demo
Sekai-ju wo hitottobi

Da ba da ba da ba (ad lib)

Nonstop
Nonstop
Nonstop to tokyo

Kotoshi wa nanika ga
Arisona
Kotoshi no natsu no
Vacances wa

Kotoshi no natsu no
Schedule
Uwaki na futari no
Vacances wa

Koi wo shite
Hiyake shite
O-kaimono wa
Card de

Da ba da ba da ba

Too to to to to

Nonstop
Nonstop
Nonstop to tokyo

Kotoshi wa nanika ga
Arisona
Uwaki na futari no
Romance wa

Vacances wa
Mijikai no
Dakara thrill
Ga nai to ne

Da ba da ba da ba

Nonstop
Nonstop
Nonstop to tokyo


(http://lyricskeeper.pl/pl/pizzicato-five/nonstop-to-tokyo.html)

(Zdjęcie z serwisu www.last.fm)

czwartek, 4 marca 2010

haikyo.

Haikyo oznacza w języku japońskim "ruiny". Jest to także bardzo popularny w Japonii trend polegający na wyszukiwaniu, odwiedzaniu i obfotografowywaniu miejsc opuszczonych, dawno zapomnianych, pamiętających lepsze czasy. Polecam kilka stron, na które zaglądam: osobny dzialik w Metropolis Magazine, moja ulubiona strona japońska na temat i na przykład stronka znaleziona kilka chwil temu, więc jeszcze nie wyeksplorowana do końca. :)


Mnie osobiście najbardziej fascynuje to, że większość tych miejsc wygląda tak, jakby ludzie po prostu wyszli i zostawili wszystko za sobą. Pełno w tych miejscach sprzętów czy rzeczy osobistych.

Haikyo można spotkać nie tylko w Japonii. Ostatnio widzieliśmy ogromny budynek w samym centrum Drezna!


Zastanawia mnie, jak w tak małym kraju, jakim jest Japonia, gdzie wciąż i wszędzie brakuje przestrzeni, ostają się takie miejsca. :) I obiecałam sobie, że choć jedno z nich odwiedzę next time...

(Zdjęcie pierwsze ze strony: http://home.f01.itscom.net/spiral/.)

wtorek, 2 marca 2010

kocie zen


"Jedna droga, czy ze śmiechem przemierzysz ją, czy z płaczem."



Książka wpadła mi w ręce i oko całkiem przypadkiem. Nie tyle zaciekawił mnie tytuł (bo ja sie tam na zen nie znam :)), co design. Prosty, ale ujmujący. I jeszcze książka napisana z punktu widzenia kota. :) Brzmi znajomo? Jestem kotem Natsume Sōseki to jedna z moich ulubionych książek ever. Ale to tak trochę na uboczu tego wątku.

Więc mamy kota. A właściwie dwa. I więcej. W drodze do japońskiej stolicy Edo rozprawiają o zen. O istocie rzeczy. I mimo że buddyzm nie jest mi jakoś bardzo dobrze znany, to książka w przystępny, ciekawy i zabawny sposób przybliża najważniejsze prawdy.

"Wszystkie nurty mistyczne wspominały o konieczności uśmiechu i >>obowiązku radości<<. Zen nie pozostaje w tyle. To właśnie znaczy >>właściwe dążenie<<. Powinniśmy wybierać szczęście, dążyć do praktykowania szczodrości, przyjaźni, uśmiechu, radości. >>Smutek jest grzechem głównym<< mawiali ojcowie pustyni. Sami otwieramy śluzy przed smutkiem. Nie licząc wyjątkowych nieszczęśliwych zdarzeń, żałoby i temu podobnych..., powinniśmy ukazywać radosne oblicze, obdarować nim innych. Uparcie musimy zastępować odmowę akceptacją, a rezygnację - odwagą, zastępować miłością strach, a dobrym humorem, wesołością, radością - ponurość."

Polecam, chociaż żadna ze mnie kociara. Podobno "koty są miłe", jak zwykł powtarzać mój ulubiony bohater książek Terry-ego Pratchetta. Ja jednak wolę psy. :)


(Cyt. za: Henri Brunel, Opowieść o kocie, mistrzu zen, Warszawa 2005, s. 69)

(Cyt. za: Henri Brunel, Opowieść o kocie, mistrzu zen, Warszawa 2005, s. 66)